Wersja graficzna

Prof. Magdalena Wrembel. Łącząc neuronaukę i językoznawstwo

Fot. M.Ziółek
Fot. M.Ziółek

Laboratorium Neuronauki Języka (przy Wydziale Anglistyki) mieszczące się w budynku Centrum Zaawansowanych Technologii UAM. Na ekranie przewija się odcinek „Bolka i Lolka”. Uczestnicy eksperymentu oglądają bajkę. W słuchawkach brzmią kolejne samogłoski w trzech różnych językach: polskim, angielskim i norweskim. W tym samym czasie zespół prof. UAM Magdaleny Wrembel śledzi reakcję mózgu każdego uczestnika za pomocą elektroencefalografu.

 

Po ponadrocznej przerwie wracamy do badań prof. Magdaleny Wrembel, o których pisaliśmy w styczniowym numerze ŻU z 2022 roku. W ramach dwuletniego projektu badana jest wielojęzyczność, przy wykorzystaniu zarówno tradycyjnych testów, jak i technik obrazowania mózgu. Koniec przewidziany jest na kwiecień przyszłego roku.

 

Pełna nazwa projektu to „Międzydziedzinowe badania wielojęzyczności, modelowanie, nabywanie języka trzeciego w różnorodnych kontekstach” (ADIM). Realizowany jest on w ramach NCN GRIEG-1, prestiżowego grantu finansowanego z Funduszy Norweskich i EOG. Uczestniczą w nim także dwie uczelnie norweskie: The Arctic University of Norway (UiT) w Tromsø i Norwegian University of Science and Technology (NTNU) w Trondheim. 

 

Do tej pory w Polsce i Norwegii udało się przeprowadzić serię badań behawioralnych, czyli testów percepcji i produkcji mowy, oceny poprawności gramatycznej oraz stopnia obcego akcentu w mowie, a także pomiary aktywności mózgu. 

 

Celem projektu jest holistyczne spojrzenie zarówno na nabywanie języka obcego, jak i jego przetwarzanie oraz wpływy międzyjęzykowe. Badaczy interesuje nabywanie fonetyki i fonologii (warstwy dźwiękowej), jak również składni, morfologii, semantyki, a także obrazowanie neurolingwistyczne. Wszystkie serie badań odbywały się w trzech językach: polskim (L1 – języku ojczystym grupy badanych), angielskim (L2) oraz norweskim (L3 – czyli kolejnym nabywanym języku obcym).

 

Równolegle do badań w Polsce prace prowadzone są w Norwegii. Pozwala to na porównanie kontekstów nabywania języka: formalnego, znanego z lekcji czy studiów, z naturalistycznym zanurzeniem w języku w danym kraju, w tym przypadku przez Polaków mieszkających w Norwegii.

 

Badania aktywności mózgu z wykorzystaniem bodźców dźwiękowych z trzech języków odbyły się w Laboratorium Neuronauki Języka (założonym w 2019 roku na Wydziale Anglistyki), które dzięki gościnności prof. Bronisława Marciniaka mieści się obecnie w Centrum Zaawansowanych Technologii.

 

– W laboratorium łączymy dwie ogromne dziedziny nauki: neuronaukę i językoznawstwo – mówi dr Karolina Rataj, kierowniczka laboratorium. – Z obszaru neuronauki wykorzystujemy elektroencefalografię, która jako jedna z niewielu pozwala na obserwację aktywności mózgu z dokładnością co do jednej milisekundy. Precyzja ta jest konieczna w badaniach nad przetwarzaniem języka, które odbywa się w bardzo krótkim czasie. W tego rodzaju badaniach różnice w zależności od języka obserwujemy już po około 100 milisekundach od momentu, kiedy osoba badana słyszy dany dźwięk – wyjaśnia. 

 

Pierwsze wyniki, bo analizy trwają nadal, są bardzo obiecujące. Z pewnością pokazują różnicę między obiema grupami użytkowników norweskiego, z Polski i Norwegii, ale też różnice między badanymi językami w zależności od statusu języka (rodzimy vs. obcy) oraz częstotliwości użycia obcych języków (angielski i norweski). Jasno widać, że mózg jest wrażliwy na zmieniające się kontrasty samogłoskowe w tych językach obcych, które są używane najczęściej. 

 

Oddziaływanie języków

 

Badania grupy prof. Wrembel dotyczyły również porównania percepcji z produkcją mowy w L1, L2 i L3, aktywności mózgu w kontekście wielojęzycznym, a także oceny obcego akcentu. – Szczególnie interesują nas interakcje między językami u osób wielojęzycznych oraz to, jak te języki na siebie oddziałują – mówi prof. Wrembel.

 

Wbrew powszechnemu przekonaniu nie tylko język ojczysty ma wpływ na kolejne języki obce. Wcześniejsza literatura oraz przeprowadzone badania pokazują, że języki obce mogą oddziaływać na siebie nawzajem. U badanych uczestników w norweskim dostrzegalne są wpływy angielskiego; z kolei gdy dominującym staje się ten pierwszy, ta tendencja zdaje się odwracać. Wpływy międzyjęzykowe mogą obejmować, wbrew powszechnym oczekiwaniom, również język ojczysty. Interakcje te nie są trwałe, a dynamiczne i wielokierunkowe, zmieniają się w czasie, w zależności od aktywacji danego języka.

 

– Niektórzy badacze mówią o multilingual entity, o jednym wspólnym systemie językowym. Na pewno osoba wielojęzyczna to nie suma osób jednojęzycznych, monolingwalnych, ale dodatkowa synergia, która tworzy nową jakość – mówi prof. Wrembel.

 

A co z akcentem? Czy prawdą jest, że im wcześniej rozpocznie się naukę języka, tym łatwiej go wypracować?

 

Okazuje się to ważnym, lecz niejedynym czynnikiem. Najnowsza literatura pokazuje, że niebagatelną rolę mogą odgrywać również motywacja oraz indywidualne predyspozycje. Związane są one z różnicami percepcyjnymi, tym, jak postrzegamy dźwięki. Niekiedy mówi się nawet o talencie fonetycznym, umiejętności naśladowania akcentów. Jednak z drugiej strony kluczowa może być też sfera społeczna, to, jak bardzo chcemy się dopasować do danej grupy albo wolimy zachować własną tożsamość, widoczną również w sferze językowej.

 

Mózg i język

 

– Wiadomo, że język jest w dużej mierze zlateralizowany, że większość obszarów, które uczestniczą w jego przetwarzaniu, znajduje się w lewej półkuli u osób praworęcznych. Prawa półkula jest jednak często również zaangażowana do pewnego stopnia, w zależności od tego, jak skomplikowane są procesy językowe w danej sytuacji. Język to skomplikowane zjawisko, dynamiczne, podatne na zmiany. Angażuje wiele różnych obszarów mózgu, ponieważ wymaga przetwarzania bodźców wzrokowych i słuchowych w celu rozpoznania wyrazów, przetwarzania znaczenia w danym kontekście, a przede wszystkim integracji informacji na wielu poziomach – tłumaczy dr Rataj. 

 

– Innym zjawiskiem obserwowanym dzięki technice EEG jest plastyczność mózgu. Można ją badać na przykład u osób z różnego rodzaju uszkodzeniami mózgu i obserwować, jak odzyskują umiejętność posługiwania się językiem w procesie neurorehabilitacji. W naszych badaniach tę plastyczność widać we wrażliwości mózgu na dominację językową, czyli częstość używania danego języka – wyjaśnia. 

 

– Jeżeli chodzi o obrazowanie mózgu, część języków angażuje podobne obszary mózgu jak w przypadku języka pierwszego, ale języki obce aktywują także dodatkowe obszary. Zależy to głównie od poziomu ich zaawansowania, stopnia i częstotliwości użycia oraz tego, kiedy zaczęliśmy się ich uczyć — mówi prof. Magdalena Wrembel.

 

W najbliższym czasie

 

Co do dalszych kolei projektu, w planach są badania z rodzimymi użytkownikami języka angielskiego i norweskiego, które służyć będą jako kontekst do uzyskanych już wyników. Zespół projektowy zastanawia się też nad serią eksperymentów obejmujących Norwegów, którzy uczą się języka polskiego w Polsce. 

 

Cały czas prowadzone są również badania składniowe z zastosowaniem różnych metodologii w ścisłej współpracy z badaczami norweskimi. Część zespołu skupia się też na tym, jakich dialektów norweskich uczą się Polacy i jakie czynniki determinują stopień ich użycia. 

 

– Norwegia to kraj bardzo zróżnicowany pod tym względem i do tej pory niewiele jest badań socjofonetycznych dotyczących postrzegania, rozumienia i naśladowania poszczególnych dialektów, poza tak zwanym standardem w okolicach Oslo, przez uczących się tego języka. 

 

Nagrania mowy przeprowadzane w Polsce i Norwegii służą również celom długofalowym, czyli budowie korpusu mowy obejmującego język polski, angielski i norweski w różnych kontekstach i stylach mowy. W przyszłości mógłby on zostać udostępniony innym badaczom zainteresowanym wzorcami mowy u osób wielojęzycznych – mówi prof. Wrembel.

 

Pieśń przyszłości

 

Badaczki – w rozmowie uczestniczy też dr Hanna Kędzierska z Wydziału Anglistyki – nie mają wątpliwości, że ich badania wybiegają w przyszłość. Brakuje badań na temat interakcji między wieloma językami obcymi, którymi posługuje się jedna osoba. A jest to przecież temat bardzo istotny nie tylko w perspektywy poznawczej – chcemy oczywiście wiedzieć, jak mózg radzi sobie w sytuacji wielojęzycznej – ale również edukacyjnej. Taka wiedza zastosowana w praktyce może w znaczący sposób ulepszyć nauczanie języków obcych. Co więcej, jest to też potencjalne źródło ogromnej wiedzy dla rodziców dzieci dwu- lub wielojęzycznych, którzy często zadają pytania o to, jak kształtować nabywanie języków we wczesnym dzieciństwie. 

 

– Staramy się patrzeć na to zagadnienie holistycznie – podsumowuje prof. Wrembel. — A także mamy nadzieję, że w przyszłości nasze badania dostarczą jeszcze więcej odpowiedzi na nurtujące nas pytania.

 

zob. tez Prof. Magdalena Wrembel. Dynamika wielojęzyczności

Nauka Wydział Anglistyki

Ten serwis używa plików "cookies" zgodnie z polityką prywatności UAM.

Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza jej akceptację.