Wersja kontrastowa

Fredry 10 – nowa stacja Polskiej Akademii Umiejętności

Prof. Waldemar Łazuga i prof. Krystyna Bartol, fot. A. Wykrota
Prof. Waldemar Łazuga i prof. Krystyna Bartol, fot. A. Wykrota

W Poznaniu powstała Stacja Naukowa Polskiej Akademii Umiejętności. To trzecia – po Gdańsku i Katowicach – placówka PAU, która będzie prowadzić działalność poza Krakowem. Przewodniczącym nowo powstałej stacji został historyk prof. Waldemar Łazuga, a jego zastępcą prof. Krystyna Bartol z Instytutu Filologii Klasycznej. Poznańska stacja dzięki uprzejmości władz WFPiK mieści się w gmachu Collegium Maius, w pokoju 333. 

 

Działalność Polskiej Akademii Umiejętności nie jest zbytnio eksponowana. Mam wrażenie, że PAU funkcjonuje w cieniu prężnie działającej Polskiej Akademii Nauk. Czy zgodzi się pan z tym twierdzeniem?

 

W.Ł.: Trudno porównywać rzeczy nieporównywalne. To dziś dwie zupełnie różne instytucje, choć historycznie wiele je łączy (mamy na przykład biblioteki należące do PAU i PAN; mamy też uczonych należących do obu tych organizacji, wspólny i osobny majątek). Najpierw więc trochę historii, do niedawna nieźle znanej, wzbudzającej nawet pewne emocje, dziś już prawie zapomnianej. Najpierw metryka, a raczej dwie. 

 

Polska Akademia Umiejętności istnieje od 1872 roku, a korzeniami sięga nawet roku 1815 (kiedy to powstało Towarzystwo Naukowe Krakowskie). Utworzono ją, gdy Polski na mapie nie było, w jedynym wtedy miejscu, gdzie nauka polska mogła się swobodnie rozwijać. Od początku była reprezentacją uczonych ze wszystkich ziem polskich, a jednym z jej prezesów był Wielkopolanin z Jurkowa, prof. Kazimierz Morawski, którego wspaniały portret nadal zdobi jej sale. Od początku też Akademia Umiejętności (bo tak się przez pół wieku nazywała) była blisko związana z Uniwersytetem Jagiellońskim, gromadziła skarby kultury polskiej, wydawała książki i organizowała życie naukowe na ziemiach polskich i poza ich granicami. Od XIX wieku należała do niej Biblioteka Polska w Paryżu, założona jeszcze przez Wielką Emigrację po powstaniu listopadowym. Wielu członków akademii zasiliło Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk. Niejeden wygłaszał wykłady w poznańskim Bazarze. Po I wojnie światowej, pod obecną nazwą, w odrodzonej Polsce PAU jeszcze rozwinęła swą działalność, a jej pomnikowym osiągnięciem stał się wydawany od 1935 roku, liczący już ponad 50 tomów, Polski Słownik Biograficzny, stanowiący monumentalną historię Polski odbitą w indywidualnych losach Polaków. 

 

Ostatecznie PAU przetrwała II wojnę światową i działała, choć z coraz większym trudem, do 1952 roku. W nowej rzeczywistości politycznej kłuła w oczy jej niezależność, a także przywiązanie do tradycji i dawnych akademickich standardów. W 1952 roku w atmosferze pewnego napięcia ówczesne władze powołały do życia Polską Akademię Nauk dla prowadzenia badań naukowych „odpowiadających istotnym potrzebom Narodu”. Majątek PAU został w znacznym stopniu przejęty przez PAN, a siedzibą nowo powołanej struktury stała się Warszawa. Na wiele lat PAU zniknęła z krajobrazu nauki polskiej. Przywrócono ją dopiero po upadku komunizmu w 1989 roku, a na jej pierwszego prezesa wybrano prof. Gerarda Labudę z Poznania, którego jeszcze jako student UAM byłem słuchaczem (jego portret także zdobi siedzibę PAU w Krakowie). Mamy więc PAN i PAU. O ile jednak PAN to dziś instytucjonalna potęga: 68 instytutów badawczych w ośmiu miastach, liczne komitety, 6 stacji zagranicznych i 10 tysięcy pracowników, o tyle PAU ze skromniejszymi środkami i prężnie działającymi komisjami pozostaje w istocie towarzystwem naukowym, zachowującym wiele z dawnej tradycji, utrzymującym też dawny, surowy system wyboru nowych członków. 

 

Z powodów merytorycznych, historycznych, a nawet psychologicznych przynależność do PAU jest dla wielu uczonych, humanistów może zwłaszcza, przyczyną nieskrywanej satysfakcji i dumy. Dumny z tego członkostwa był mój mistrz, prof. Janusz Pajewski, który PAU wymieniał na pierwszym miejscu, dumny bohater mojej pierwszej książki, historyk i prawnik, Michał Bobrzyński i dumny pewien mój przyjaciel, tłumaczący kiedyś dowcipnie, że w tej historii chodzi o to, żeby tam w pięknej sali obok siebie usiąść. 

 

Trzeba to jednak powiedzieć wyraźnie: PAN i PAU to jedno i to samo środowisko akademickie zakorzenione w pięknej tradycji uniwersyteckiej. To dowód na jego bogactwo, a nie jego problem. Spodziewam się zresztą, że niebawem dojdzie do spotkania wszystkich poznańskich członków obu tych organizacji. W końcu wszyscy wywodzimy się z uniwersytetów i wszyscy jednej i tej samej sprawie służymy. Zrzeszeni pomnażamy zaś naszą siłę. I możemy sprawić, że tu i tam będzie nas jeszcze więcej. 

 

Mówi pan o historii, a co spowodowało, że zarząd akademii wyraził zgodę na powstanie kolejnej zamiejscowej placówki, i to w odległym Poznaniu?

 

W.Ł.: O takich pomysłach mówiło się nad Wartą od dawna. Stoi za tym naturalna ciekawość wielu z nas, co się dzieje w innych dyscyplinach nauki i czym one aktualnie żyją. Poza tym nie jest tak, że na uniwersytetach wszyscy się znają. Że biolodzy wiedzą, czym żyją geografowie, a matematycy są za pan brat z medykami. W PAU są na ogół ludzie, o których sporo się słyszało, ale których niekoniecznie osobiście się zna. Jest więc okazja, żeby się bliżej poznać i wzajemnie poinformować. Pomijam już to, że Poznań to potężny ośrodek naukowy, który powinien mieć silną reprezentację we wszystkich prestiżowych ciałach akademickich. Świadomość tego jest powszechna i to jeden z powodów, dla których stację udało się powołać w ekspresowym tempie. 

 

Wiem, że przystąpiliście państwo do „budowy” nowej stacji po poznańsku. Pani profesor, czy mogłaby pani o tym opowiedzieć? Wiem, że za wami pierwsze wykłady, które odbyły się w ramach PAU. 

 

K.B.: Jak wspomniał przed chwilą pan profesor, pomysł wykluwał się w naszych głowach od dawna. Impulsem do ukonkretnienia działań stały się rozmowy pięciorga członków PAU związanych przede wszystkim z UAM: profesorów Waldemara Łazugi, historyka, Aleksandra Posern-Zielińskiego, etnologa, Jerzego Danielewicza, filologa klasycznego, Michała Witta, genetyka z Instytutu Genetyki Człowieka PAN, oraz mnie, reprezentującej tę samą dyscyplinę co prof. Danielewicz. Wynikiem tych rozmów było złożenie w grudniu 2022 roku oficjalnego wniosku o powołanie stacji. Spotkał się on z przychylną opinią władz PAU. Nie będziemy chyba niedyskretni, jeśli wspomnimy, że tempo naszych działań wzbudziło pozytywne zaskoczenie w Krakowie. Poznańskie zamiłowanie do konkretu i uporządkowanego działania udzieliło się także władzom na Sławkowskiej i zaowocowało szybkimi krokami zmierzającymi do powołania stacji. Nastąpiło ono 11 marca 2023 roku na Walnym Zgromadzeniu PAU. Jednakże kilka dni wcześniej, 7 marca w południe, w kawiarni Collegium Minus UAM odbyło się spotkane bez mała historyczne, w którym uczestniczyło dwanaście osób, a więc połowa wszystkich członków PAU afiliowanych przy poznańskich instytucjach naukowych. Właściwie należy je uznać za pierwsze, choć jeszcze nieformalne, zebranie stacji. Potwierdzeniem wagi jej powstania – dla samej akademii, jak i naukowego środowiska poznańskiego – była także wizyta w Poznaniu prezesa PAU prof. Jana Ostrowskiego, wiceprezesa prof. Adama Mączyńskiego i sekretarza Wydziału II PAU prof. Jacka Purchli. Byli goszczeni przez władze Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, a udział w zorganizowanej z tej okazji konferencji wzięli także marszałek województwa wielkopolskiego i przedstawiciele wielkopolskich towarzystw naukowych. 

 

Działać, jak pani powiedziała, po poznańsku oznacza także nie poprzestawać na laurach. Po powołaniu stacji zabraliśmy się od razu do pracy. Odbyło się pierwsze naukowe spotkanie, na którym prof. Witt zaprezentował arcyciekawe przemyślenia na temat związków muzyki i genetyki. Towarzysząca wykładowi ożywiona dyskusja pokazała, jak potrzebne jest przybliżanie specjalistycznych kwestii, którymi się zajmują naukowcy, badaczom innych dyscyplin. Będziemy kontynuować takie spotkania. Planujemy zapraszać na wykłady zainteresowanych słuchaczy, także spoza grona członków PAU.

zob. też Dr Karol Kościelniak. Bitwa za bitwą

Nauka Ogólnouniwersyteckie Wydział Filologii Polskiej i Klasycznej Wydział Historii

Ten serwis używa plików "cookies" zgodnie z polityką prywatności UAM.

Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza jej akceptację.