Wersja kontrastowa

Uniwersytety otwarte na imigrantów osiągają więcej

fot. Ewa Konarzewska-Michalak
fot. Ewa Konarzewska-Michalak

- Imigranci są naukowo bardziej płodni, jeżeli chodzi o najdonioślejsze naukowe odkrycia. Pytanie, jak jest u nas? Czy w Polsce tworzymy klimat, który sprzyja imigracji? – pytał prof. Bilewicz w drugim dniu konferencji „Uniwersytet XXI wieku: od Humboldta do Uniwersytetu 4.0”.

Czwartkowe obrady rozpoczął prof. UW dr hab. Michał Bilewicz wykładem poświęconym różnorodności politycznej i kulturowej na uniwersytetach.

- Imigranci są naukowo bardziej płodni jeżeli chodzi o najdonioślejsze naukowe odkrycia. Pytanie jak jest u nas? Czy w Polsce tworzymy klimat, który sprzyja imigracji? – pytał prof. Bilewicz.

Nie jesteśmy krajem zbytnio przyjaznym obcokrajowcom. W jednym z pierwszych wywiadów, który minister Gowin udzielił po objęciu urzędu ministra mogliśmy usłyszeć: „Nie powinniśmy przyjmować imigrantów  muzułmańskich, ponieważ doświadczenia Europy Zachodniej i innych krajów świata pokazują, że oni się nie asymilują, nie akceptują zasad naszej cywilizacji”. W innym zaś powiedział, że: powinniśmy zwiększać mobilność studentów, z jednym zastrzeżeniem – nie powinna to być mobilność z krajów muzułmańskich. Tego typu komunikaty rozgrzewające debatę publiczną dają sygnał, że państwo nie akceptuje wszystkich naukowców i studentów, którzy chcieliby przyjechać do Polski.\

Klimat imigracyjny ma wpływ na efektywność naukową uczelni, tam gdzie jest przyjazny jest ona wyższa. Badania naukowe dowodzą, że miasta o wieloetnicznej społeczności rozwijają się dynamiczniej, podobnie jest z grupami ludzkimi - jeśli w zespole znajdą się osoby z różnych kultur ich praca będzie efektywniejsza niż w grup jednorodnych. Co ciekawe doświadczenie pracy za granicą nie tylko otwiera na świat i tak zwanych „obcych”, ale też wyzwala większą kreatywność.

 

Czytaj też: Więcej czy mniej technologii na uniwersytecie?

 

Za pośrednictwem Europejskiego Sondażu Społecznego zbadano, jaki klimat panuje w Polsce. Z roku na rok zwiększa się styczność rodaków z mową nienawiści – ok. 80 procent dorosłych styka się z nią w telewizji, a 95 procent młodzieży w internecie. Szczególnie wzrosła nienawiść wobec muzułmanów i Ukraińców, których jest coraz więcej na polskich uczelniach. Na tysiąc obcokrajowców studiujących na Uniwersytecie Warszawskim aż 59 procent doświadczyło jakiejś formy dyskryminacji.

Prof. Michał Bilewicz UW

Jeden z ankietowanych opisał sytuację w akademiku: - Widziałem, że recepcjonista mówi trochę po angielsku, ale z nami nie chciał, ponieważ moja koleżanka miała na sobie hidżab. Mówił do nas po polsku, nic nie mogliśmy zrozumieć. Inna relacja: - Podczas dyżuru wykładowca zapytał nas: po co wy ze Wschodu ciągle przyjeżdżacie do Polski? Polscy studenci mogli oddać prace zaliczeniowe po terminie, ukraińscy nie.

- Klimat wobec cudzoziemców na uczelniach nie jest najlepszy. To wpływa różniej na stan psychiczny studentów. Poziom zespołu stresu pourazowego (PTSD) u studentów w Polsce jest dość wysoki, nawet u tych, którzy nie doświadczyli traum. Częściej doświadczali go ci, którzy spotkali się z mową nienawiści i dyskryminacji.

Najbardziej drastycznym wyrazem dyskryminacji obcokrajowców są pobicia – niestety zdarzają się coraz częściej. W Warszawie turecki student spóźniony na zajęcia przyniósł wykładowczyni zaświadczenie z obdukcji po pobiciu. W Gdańsku pobito Ukraińca za mówienie po rosyjsku, w Poznaniu zaatakowano grupę Hindusów.

Prelegent przekonywał, że od tego jak sobie poradzimy z tym problemem zależeć będzie klimat na uczelniach. Profesor postuluje m.in. tworzyć niedyskryminujące zasady zatrudnienia, obowiązkowe szkolenia pracowników, używanie przyjaznego języka, tolerowanie aktywności politycznej studentów na uniwersytetach, jeśli nie narusza ona zasad różnorodności, wreszcie dostosowanie programów wymian akademickich, tak żeby ściągać naukowców z dużym potencjałem. Profesor podał przykład jednego z programów, w którym na staże podoktorskie startować mogą doktorzy z obronionym doktoratem, natomiast doktoranci już nie. Tymczasem na Zachodzie większość doktorantów pisze doktoraty podczas stażu. Sztywne zasady uniemożliwiają im pracę w Polsce. Można przypuszczać, że na staże decydują się osoby, które w swoich krajach nie znalazły miejsca.

Sto lat UP Ogólnouniwersyteckie

Ten serwis używa plików "cookies" zgodnie z polityką prywatności UAM.

Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza jej akceptację.