Wersja graficzna

Dr Mirosław Radoła. Uwolnić słonia

Dr Mirosław Radoła
Dr Mirosław Radoła

Z dr. Mirosławem Radołą z Wydziału Studiów Edukacyjnych, laureatem Nagrody Praeceptor Laureatus rozmawia Ewa Konarzewska-Michalak.

 

Jaka jest pana metoda na dobrą komunikację ze studentami?

Tak naprawdę, to wierność pewnej idei, którą zaszczepił we mnie prof. Ryszard Łukaszewicz, którego miałem przyjemność poznać na studiach. Na jednym z wykładów powiedział, abyśmy pamiętali o jednej rzeczy: idąc na lekcję, mamy nie tylko przekazywać uczniom wiedzę, ale również „uwolnić słonia”. Na początku nie wiedzieliśmy, o co tak naprawdę chodzi? Dopiero w trakcie trwania zajęć zrozumieliśmy tę metaforę. Pan profesor mówił wprost: oprócz nauki, sprawcie, aby dzieci były radosne, otwarte oraz spontaniczne. Przywróćcie edukacji urok i przygodę. To była jedna z ważniejszych moich lekcji jako przyszłego nauczyciela. I do dziś nic się nie zmieniło. Jako wykładowca staram się moich studentów obdarowywać życzliwością, szacunkiem i dzielić się z nimi nie tylko wiedzą, ale radością i uśmiechem. Wspierać, pomagać i utwierdzać w przekonaniu, że potrafią i mogą osiągnąć to, czego pragną, a zdobywanie wiedzy może być po prostu urokliwe.

 

Być dobrym wykładowcą - czy to kwestia talentu, czy praktyki?

Sądzę, że praktyki i pracy nad sobą. To „pedagogiczne laboratorium”. Poszukiwania, próby, błędy i doświadczenia, które trwają przez całe życie. To refleksja nad swoim warsztatem pracy, duże pokłady pokory i przede wszystkim permanentna nauka słuchania swoich studentów.

 

Zobacz też: Dr Michał Ren. A ja bym chciał inaczej

Nauka Wydział Studiów Edukacyjnych

Ten serwis używa plików "cookies" zgodnie z polityką prywatności UAM.

Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza jej akceptację.