Wersja kontrastowa

Równonoc jesienna. Pora na biesiadę!

Prof. Anna Weronika Brzezińska mówi, jakie znaczenie równonoc jesienna miała dla Słowian, fot. Ewa Konarzewska-Michalak
Prof. Anna Weronika Brzezińska mówi, jakie znaczenie równonoc jesienna miała dla Słowian, fot. Ewa Konarzewska-Michalak

Równonoc jesienna oznacza trzecie z kolei przesilenie w roku. - To przesilenie było elementem zakończenia, podsumowania tego, co się dotychczas wydarzyło. Od ilości plonów zależało, jak wyglądała jesień, zima i wczesna wiosna czyli trudny czas przednówka - wyjaśnia prof. Anna Weronika Brzezińska z Wydziału Antropologii i Kulturoznawstwa UAM.   

Równonoc jesienna, którą przeżywamy w tym tygodniu to nie tylko zjawisko astronomiczne - ma ono również wymiar kulturowy. Dla Słowian żyjących z uprawy i hodowli ten czas miał szczególne znaczenie. Kończył się okres wytężonej pracy w polu, dla rolniczej wspólnoty nadchodził moment podziękowania za plony i świętowania. Każde z czterech przesileń - wiosenne, letnie, jesienne i zimowe wiązało się z pewnymi obyczajami i obrzędami. Intensywna, letnia aktywność prowadzona na zewnątrz przenosiła się wtedy do domów i była skupiona na przetwarzaniu płodów rolnych. 

- Jesienne przesilenie było elementem zakończenia, podsumowania tego, co się dotychczas wydarzyło. Od ilości plonów zależało, jak wyglądała jesień, zima i wczesna wiosna czyli trudny czas przednówka - wyjaśnia prof. Anna Weronika Brzezińska z Wydziału Antropologii i Kulturoznawstwa UAM.   

To, ile zebrano zboża nie zależało od ludzi - największy wpływ na plony miały zjawiska przyrodnicze np. klęski żywiołowe. Dlatego ludzie z jednej strony dziękowali siłom natury za to, co otrzymali świętując dożynki, z drugiej strony stosowali różne obrzędy magiczne, które miały zapewnić urodzaj w przyszłym roku.

 

Równonoc jesienna to czas świętowania dożynek. Na zdjęciu wieniec dożynkowy realizowany przez Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu dla Województwa Wielkopolskiego

 

- Zostawiano na przykład pas gruntu, z którego nie zbierano zbóż. Chodziło o to, żeby Matka Ziemia nie zapomniała, że jej zadaniem jest rodzić. Dobre plony miało zapewnić też dosypywanie garści starego ziarna do nowego, które zasiewano w kolejnym roku - mówi prof. Brzezińska.

Warto pamiętać, że dożynki miały nie tylko wymiar obrzędowy i religijny, ale również społeczny, a wręcz biesiadny.

- Gospodarowanie odbywało się w sposób kolektywny. Żniwa były dużym wydarzeniem w zakresie wzajemnej pomocy, współpracy sąsiedzkiej. Świętując dożynki ludzie dziękowali sobie za pracę.  

 

Czytaj też: O rogalach świętomarcińskich słów kilka

 

Dożynki do dziś są ważnym elementem kultury wiejskiej. Uroczystości połączone z nabożeństwem i kolorowymi korowodami odbywają się na różnych poziomach - od sołeckiego do państwowego. W tym roku Dożynki Prezydenckie zwykle organizowane w Spale przeniesiono do Warszawy, ze względu na pandemię. Wielkopolanie mają powody do dumy - wieniec przygotowany pod opieką Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu zdobył trzecie miejsce wśród wieńców prezentowanych z całej Polski.

 

Życie Wydział Antropologii i Kulturoznawstwa
Zobacz podobne

Ten serwis używa plików "cookies" zgodnie z polityką prywatności UAM.

Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza jej akceptację.