Wersja kontrastowa

UAMek życia uniwersyteckiego

UAMek
UAMek

Od czasu kiedy UAMek zaistniał w świadomości społeczności akademickiej, minął już ponad rok. Przez ten czas opublikowano prawie 30 wydań newslettera, przedstawiono ponad 60 uniwersyteckich osobowości, pokazano około 300 zdjęć, a newsletter uzyskał prawie 10 000 wyświetleń. Oto statystyki. Ale czy na pewno statystyki są tym, za co lubicie Państwo UAMka?

 

Otóż nie! Na sympatię czytelników UAMek zasłużył sobie czymś innym. UAMka lubią oni za możliwość podzielenia się swoimi pasjami, za opowieści o współpracownikach i możliwość ich bliższego poznania, za ciekawe opinie i wywiady, a także zdjęcia i grafiki, które cieszą oko. Dla niektórych UAMek to pozytywny zastrzyk energii. Takie opinie cieszą i motywują do nawiązywania kolejnych relacji, szukania ciekawych osobowości i odkrywania nieodkrytego.

UAMek – żartobliwie, w kręgach redaktorsko-koleżeńskich – nazywamy „brukowcem akademickim”. Do brukowca jest mu jednak daleko, nie spełnia bowiem jego podstawowych założeń, zawsze publikując prawdziwe informacje. Zamieszczamy w nim rozmowy z ludźmi oraz opowieści o miejscach i ciekawostkach związanych z uniwersytetem. Pojawiają się tam także felietony i artykuły, czy raczej artykuliki. Jak na UAMka przystało – w nieco lżejszym stylu i swobodniejszym tonie. W UAMku zapraszamy także do udziału w konkursach oraz do zainspirowania się tekstami z pogranicza psychologii i rozwoju osobistego. Jego głównym założeniem jest publikacja treści raczej  nienaukowych, zakrawających o prywatne życie jego bohaterów. Wszystkie publikacje są jednak autoryzowane, UAMek nie karmi się plotką.

Dla kogo jest przeznaczony? Przesyłany jest do wszystkich pracowników uczelni, jest więc dostępny dla każdego. Jest to dostępność nie tylko w odniesieniu do  szerokiego grona odbiorców. W UAMku pojawić może się każdy, UAMek nie wyklucza, a jedynym kluczem doboru jest chęć podzielenia się pasją lub innym półprywatnym kawałkiem życia. Każdy może się więc czuć zaproszony – tu i już teraz.

Co planuje UAMek i jak chciałby się rozwijać? W kolejnym roku można spodziewać się większej liczby konkursów i bliższych relacji z czytelnikami. Takie są cele UAMka, który całym sobą otwiera się na współpracę, w zamian oferując kolejne ciekawe opowieści. O ludziach, miejscach uniwersytetu, a także rozmowy, felietony i artykuły pisane przez czytelników. Od stycznia 2022 roku UAMek będzie gościł w skrzynkach odbiorczych czytelników raz w miesiącu. Wyczekujcie zatem UAMka w ostatni piątek miesiąca – przychodzącego z mniejszą częstotliwością, ale bogatszego w treści i wciąż cieszącego ducha i oko – za to ręczę głową (no, może jej „uamkiem”).    

Na zakończenie anegdota z życia uniwersyteckiego. UAMek zdążył już trochę poznać jego kuluary. Anegdota dotyczy najchętniej czytanych wydań newslettera. Czy jest to rozmowa ze znanym i lubianym bohaterem, wizyta w ciekawym miejscu, a może słówko o narcystycznym rysie osobowości w rubryce Zdrowa Głowa? Trzy razy nie! Największą sympatią cieszą się wydania ze zwierzęcymi bohaterami, więc i tych będzie więcej w nadchodzących miesiącach.

Ogłoszenie: UAMek nawiąże współpracę przy realizacji wydań kolejnych numerów newslettera. Wymagania: cztery łapy, ogon, sierść (opcjonalnie). Dopuszczalne także łuski, płetwy i inne cechy charakterystyczne dla istot żywych kategorii „zwierzę”. Preferowane: przemawianie ludzkim głosem, z tego względu kontakt możliwy także w Wigilię. Proponujemy długoterminową współpracę z wynagrodzeniem na stałym poziomie, premią regulaminową, dodatkiem za wysługę lat oraz premią uznaniową. Przewiduje się także dodatki zadaniowe (po uzyskaniu zgody dysponenta środków).

Szanowni Państwo, mili czytelnicy, UAMek poleca się na kolejny rok, a może i lata. Zapraszamy do lektury oraz do występu na jego łamach.

Czytaj też: Fotoportal. Wszystkie zdjęcia w jednym miejscu

Życie Ogólnouniwersyteckie

Ten serwis używa plików "cookies" zgodnie z polityką prywatności UAM.

Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza jej akceptację.