Wersja kontrastowa

Z UAM za ocean. Misja Boliwia trwa!

Concepción i Roboré w Boliwii to dwa miejsca w których przebywa specjalny zespół wolontariuszy z UAM. Misja Boliwia trwa w najlepsze, a my mamy najświeższe wiadomości zza oceanu.

Na początek Martyna i Agnieszka, które przebywają w miejscowości Concepción.

 

- Oficjalnie weekendy mamy wolne, ale nie powstrzymało nas to, aby skorzystać z możliwości poznania nowych ludzi. Razem z tutejszym polskim księdzem odwiedziłyśmy okoliczne wsie i doświadczyłyśmy tylu wrażeń, że aż brakuje nam słów - piszą dziewczyny. - Uczestniczyłyśmy w chrzcie świętym i procesji wraz z św. Pawłem, bawiłyśmy się z dziećmi i zwiedziłyśmy przepiękne kościoły z redukcji jezuickich.

Z kolei Jola i Hubert ,,narzekają'' że pracy w szkole w Roboré jest trochę mniej ponieważ trwają właśnie dwutygodniowe wakacje. Na zajęcia z angielskiego przychodzą tylko chętne osoby, ale frekwencja i tak sięga 100% pomimo brzydkiej pogody. Oboje zamieszkali w sierocińcu prowadzonym przez dwie zwariowane, zabawne siostry: siostrę Carmen i Rosę (cytat dosłowny).

Ich obowiązkiem jest praca w szkole. Wspólnie prowadzą 10 godzin języka angielskiego w tygodniu, a 20 godzin spędzają osobno: Jola w przedszkolu, a Hubert w centrum edukacji specjalnej. Co ciekawe: w centrum edukacji specjalnej w ramach jednego oddziału uczą się osoby w wieku od 7 do 40 lat i realizują jeden program.

 

- W wolnych chwilach dużo spacerujemy po Roboré. Jest to piękne miasteczko, spotykamy wiele życzliwości ze strony mieszkańców - piszą wolontariusze. - Psy i konie na ulicy nie są widokiem nadzwyczajnym. Poznajemy kulturę i kuchnię. Dużo czasu spędzamy przy posiłkach rozmawiając z naszymi gospodarzami i wszelkimi gośćmi, którzy bardzo często zasiadają z nami do stołu. Jeśli chodzi o relacje, to nie ma tu pojęcia "nie mam czasu". Na budowanie relacji, szczególnie przy stole, jest zawsze czas.

Jak czytamy w ich ,,relacji kulinarnej'', na stole bardzo często pojawiają się banany (we wszelkiej postaci: smażone, w postaci zupy gotowanej na mięsie, różnego typu i rozmiaru), mandarinas, smażone potrawy z sera tzw. kuniape, empenady (smażone w oleju ciastko ze słonym wypełnieniem: warzywami i mięsem), domowo robione bułeczki na śniadanie i różnego rodzaju zupy. Do picia często podaje się soki ze świeżo wyciskanych owoców bądź, gdy jest zimniej, herbatę z koki, herbatę z ananasa i z rumianku.

 

 

 

 

Życie Wydział Teologiczny
Zobacz podobne

Ten serwis używa plików "cookies" zgodnie z polityką prywatności UAM.

Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza jej akceptację.