Wersja kontrastowa

Trzy pytania do Kanclerza UAM w sprawie gruntów na Sołaczu

Kanclerz UAM dr Marcin Wysocki, fot. Adrian Wykrota
Kanclerz UAM dr Marcin Wysocki, fot. Adrian Wykrota

Z Kanclerzem UAM dr. Marcinem Wysockim rozmawia rzecznik prasowy UAM Małgorzata Rybczyńska.

 

O co chodzi w sporze z miastem o grunty na Sołaczu?

Obowiązujące do tej pory wytyczne dotyczące zagospodarowania Sołacza, a także dotychczasowe projekty planu zagospodarowania przestrzennego przewidywały zabudowę willową na działkach UAM. W przygotowanym niedawno nowym projekcie planu Miasto Poznań zaproponowało przeznaczenie posiadanych przez Uniwersytet działek pod poszerzenie Parku Sołackiego oraz drogi. Równocześnie umożliwiono zabudowę mieszkaniową na pozostałych działkach objętych planem, będących własnością osób fizycznych i firm. Nasze postulaty, aby traktować wszystkich właścicieli działek na tym terenie w jednakowy sposób i całość terenu objętego nowymi zasadami zagospodarowania przestrzennego przeznaczyć na zieleń nie znalazły akceptacji władz Miasta. W tej sytuacji jako uczelnia publiczna nie mamy innego wyjścia jak wystąpić o odszkodowanie, które nam się należy zgodnie z przepisami prawa. Władze miasta i radni uchwalając miejscowy plan zagospodarowania fragmentu tego terenu mieli tego pełną świadomość.

 

To znaczy, że UAM chciał tam coś zbudować albo sprzedać atrakcyjny teren jakiemuś deweloperowi?  

Nie mieliśmy takich planów. Uniwersytet kupił grunt od bankiera niemieckiego w 1921 roku ze środków jego założycieli i od tego czasu stanowił majątek UAM, tak jak wiele innych nieruchomości. Przypomnę, że jesteśmy najbardziej Zielonym Uniwersytetem w  Polsce wg zestawieniu World University Ranking „GreenMetric” 2020, dbamy o środowisko i zdajemy sobie sprawę z potrzeby zielonych terenów w mieście. Przyglądając się jednak działaniom miasta na tym terenie mamy wątpliwości, czy wszyscy właściciele zostali potraktowani sprawiedliwie, poza tym jeszcze raz powtarzam, jesteśmy zobowiązani do dbania o racjonalne gospodarowanie posiadanym mieniem.

 

Czyli UAM nie jest przeciwko zachowaniu terenów zielonych na Sołaczu, także na posiadanych gruntach?

 Nie, chodzi tylko o załatwienie sprawy zgodnie z obowiązującymi przepisami i równe traktowanie wszystkich właścicieli gruntów.

 

Zobacz też: Małgorzata Rybczyńska. „Radio” dla zabieganych

Życie Ogólnouniwersyteckie
Zobacz podobne

Ten serwis używa plików "cookies" zgodnie z polityką prywatności UAM.

Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza jej akceptację.