Wersja kontrastowa

Andrzej Witkowski. Szermierkomaniacy

Andrzej Witkowski
Andrzej Witkowski

Andrzej Witkowski decyzją Zarządu Międzynarodowej federacji Szermierczej (FIE) będzie pełnił funkcję sędziego szermierczego podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio. O tym, jak zostać sędzią i czy szermierka była dla niego zawsze najważniejsza, rozmawia Jagoda Haloszka.

 

Czy zawsze interesowałsię pan szermierką?

Nie, nie od zawsze. Na początku trenowałem piłkę nożną, ale losy mojego życia tak się ułożyły, że w IV klasie szkoły podstawowej zacząłem trenować szermierkę. Później dołączyłem do Klubu Sportowego Warta Poznań, gdzie rozwinąłem swoją karierę, która trwała aż do 2008 roku, kiedy po raz ostatni wystartowałem podczas uniwersjady w Bangkoku. To były niezwykłe czasy, do których chętnie bym wrócił. Objeżdżaliśmy świat dookoła na różnych turniejach, pucharach świata.

 

Jakie było pana najważniejsze osiągnięcie w karierze zawodniczej?

W 1997 r., w Gdańsku wywalczyłem tytuł mistrza Europy juniorówwe florecie. To było fantastyczne uczucie i muszę się tutaj przyznać, że do dzisiaj w moim domu trzymam album, w którym znajdują się zdjęcia z tych zawodów. W 1998 r. w Bratysławie powtórzyłem sukces w drużynie. Rok później zdobyłem też Puchar Świata juniorów. W swoim dorosłym życiu, czyli jak to mówią sportowcy w karierze seniorskiej, podczas mistrzostw Europy w 2004 r. w Kopenhadze zdobyłem brązowy medal indywidualny i srebrny drużynowy.

 

Czy pasją do szermierki zaraził pan swoich bliskich?

Udało mi się przekonać do szermierki moich młodszych braci – Mateusza i Łukasza. Wspólnie rozwijamy szermiercze umiejętności naszych podopiecznych. Z Mateuszem spotykamy się również whalisportowej UAM, gdzie ja jestem kierownikiem obiektów, a on starszym wykładowcą w Studium Wychowania Fizycznego i Sportu. Nasze dzieci już nie miały wyboru… również popadły w „szermierkomanię”.

 

Zakończył Pan karierę, jednak nie zakończył przygody z szermierką. Jak dalej potoczyły się wasze wspólne losy?

Po zakończeniu kariery zostałem trenerem. Bez zdobytego doświadczenia trudno byłoby czegokolwiek nauczyć innych. Razem z moim bratem – Mateuszem oraz Pawłem Kantorskim wykorzystujemy je w przygotowaniu naszych zawodniczek do wszelkich zawodów. Na naszym Uniwersytecie mamy świetną drużynę składającą się z bardzo zdolnych zawodniczek, które są naszą szansą na udział w Igrzyskach Olimpijskich. Mam również przyjemność być prezesem Klubu Uczelnianego AZS Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Czy może Pan opowiedzieć nieco o naszej sekcji szermierczej na UAM?

Sekcja szermiercza Klubu Uczelnianego AZS Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu powstała 1 października 2009 roku z inicjatywy prof. Zygmunta Vetulaniego (Wydział Matematyki i Informatyki UAM). Od początku swojej działalności skupiała studentów – szermierzy chcących kontynuować karierę sportową na UAM. Zależało nam aby stworzyć dla utalentowanych młodych sportowców, którzy nie tylko pragnęli rozwijać na najwyższym poziomie swoje umiejętności szermiercze ale jednocześnie zdobywać wyksztalcenie w wymarzonej dziedzinie, na renomowanej uczelni. Często panuje mylne przekonanie ze wyczynowi sportowcy studiują na AWF-ach. Tymczasem większość szermierzy kształci się na uniwersytetach i politechnikach. Nasze zawodniczki stanowią o sile nie tylko polskiego, ale również europejskiego floretu. W Mistrzostwach Świata Juniorek w Taszkiencie (Uzbekistan) Marika Chrzanowska zdobyła brązowy medal w turnieju drużynowym, a w Mistrzostwach Europy do lat 23 (Vincenza, Włochy) w tej samej konkurencji wywalczyła srebro. Rok 2016 był szczególnie udany dla Hanny Łyczbińskiej, która odnotowała bardzo udany występ na XXXI Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro, gdzie zajęła XV miejsce. W tym samym roku reprezentacja KU AZS UAM w składzie: Hanna Łyczbińska, Martyna Długosz, Marika Chrzanowska i Maria Vetulani zdobyła złoty medal Mistrzostw Polski Seniorek. Sukces ten uzupełniły cztery medale Mistrzostw Polski do lat 23 (Warszawa). W roku 2016 indywidualnymi Mistrzyniami Polski zostały odpowiednio Hanna Łyczbińska (seniorów) i Martyna Długosz (młodzieżowców). Ponadto Martyna Długosz wywalczyła brązowy medal w turnieju indywidualnym oraz złoty medal drużynowo podczas odbywających się w Burges (Francja) Mistrzostw Świata Juniorów. Mistrzostwo Świata Juniorek zostało powtórzone w 2017 roku, ale z reprezentantkami UAM w składzie (Julia Chrzanowska, Martyna Długosz, Julia Walczyk). W roku 2017 nasze florecistki (Julia Chrzanowska, Hanna Łyczbińska, Julia Walczyk) zdobyły brązowy medal Uniwersjady w Tajpej (Tajwan). W roku 2018 florecistki UAM po raz kolejny stanowiły o sile całej reprezentacji Polski. Brązowy medal Mistrzostw Europy do lat 23 w Erewaniu (Armenia) z udziałem Mariki Chrzanowskiej, Julii Chrzanowskiej i Julii Walczyk oraz piąte miejsce w turnieju drużynowym Mistrzostw Europy Seniorek (Nowy Sad, Serbia) w składzie z Hanną Łyczbińską i Julią Walczyk to tylko niektóre międzynarodowe sukcesy florecistek z UAM. Na krajowej arenie, w roku 2018 do 9 medali wywalczonych w kategorii seniorów i młodzieżowców reprezentanci UAM dołożyli złoto w klasyfikacji ogólnej Akademickich Mistrzostw Polski (wszystkie bronie). Rok 2019 również obfitował w wiele sukcesów sportowych sekcji szermierczej, która stale się rozwija i nie boję się tego powiedzieć stanowi o sileszermierki na najwyższym poziomie.

Czytaj także: Nasze florecistki siódmą drużyną na świecie

Bycie trenerem łączy pan z sędziowaniem na zawodach.

Sędzią stałem się bezpośrednio, gdy zakończyłem karierę sportową. Najpierw rozpocząłem karierę jako sędzia Polskiego Związku Szermierczego. Dosyć szybko mogłem przystąpić do egzaminu na sędziego międzynarodowego, który odbył się w Budapeszcie w 2009 roku.

 

Jak wygląda taki egzamin?

Egzamin zdaje się przed komisją składającą się z supersędziów, którzy oceniają najpierw pracę na planszy, później należy popisać sięwiedzą z zakresu reguł i zasad szermierki, a także umiejętnie zanalizować walki na video i napisać test z wiedzy praktycznej i teoretycznej. Gdy zdałem egzamin, zacząłem jeździć na rozgrywki.

 

A wisienką na torcie całej pana kariery jest sędziowanie po raz drugi na Igrzyskach Olimpijskich, które odbędą sięwprzyszłym roku w Tokio.

Swoją pierwszą szansę otrzymałem w 2016 r. na IO w Rio de Janeiro. To było fantastyczne uczucie. Na igrzyskach w Rio miałem możliwość sędziowania walk o medale. Największą radość sprawił mi moment, gdy po zakończonej pracy na planszy mogłem potrzymać medale olimpijskie. Od tamtego czasu sędziowałem na najważniejszych imprezach szermierczych na świecie (mistrzostwa świata juniorów i seniorów, puchary świata). Należę także do grupy sędziów oceniających przy Europejskiej Konfederacji Szermierczej, co w rezultacie spowodowało otrzymanie przeze mnie kwalifikacji sędziowskiej do Tokio.

Życie Ogólnouniwersyteckie
Zobacz podobne

Ten serwis używa plików "cookies" zgodnie z polityką prywatności UAM.

Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza jej akceptację.