Nim całkowicie znikną. Cmentarze ewangelickie

Fotografia w nagłówku
Wystawa „Nim całkowicie znikną. Cmentarze ewangelickie w Poznaniu i powiecie poznańskim”
Wystawa „Nim całkowicie znikną. Cmentarze ewangelickie w Poznaniu i powiecie poznańskim”
Anna Muras, Marek Janczurewicz, Jakub Rachwalik, Maciej Tomaszewski

Studenci III roku Historii rozmawiają z Joanną Wałkowską, prezes Stowarzyszenia Rewitalizacji Zabytkowych Cmentarzy „Koimeterion” na temat projektu poświęconego cmentarzom ewangelickim w Poznaniu i powiecie poznańskim.

Projekt „Nim całkowicie znikną. Cmentarze ewangelickie w Poznaniu i powiecie poznańskim” realizowany był pod kierunkiem prof. Jerzego Kołackiego w ramach grantu przyznanego przez Instytut Historii UAM. Przy projekcie współpracowali członkowie Stowarzyszenia Rewitalizacji Zabytkowych Cmentarzy „Koimeterion”: Joanna Wałkowska (prezes Stowarzyszenia, absolwentka Instytutu Archeologii UAM), Łukasz Hajdrych (doktorant w Instytucie Historii UAM), Marta Machowska (doktorantka w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM) i Mateusz Raszyński (absolwent i doktorant Instytutu Historii UAM). Wkład miało również Stowarzyszenie Łazęga Poznańska. Rezultatem projektu była m.in. wystawa planszowa prezentowana po raz pierwszy na Wydziale Historycznym 18 listopada 2018 r. podczas tzw. „Zaduszek Krajobrazowych”, organizowanych przez Oddział Wielkopolski Stowarzyszenia Polskich Architektów Krajobrazu oraz Stowarzyszenie „Koimeterion”. Oficjalne otwarcie wystawy nastąpiło jednak 13 grudnia 2018 r. w holu Collegium Historicum. Opublikowany został również katalog wystawy, a w ciągu najbliższych miesięcy ukaże się monografia pod redakcją prof. Jerzego Kołackiego pod tytułem „Nim całkowicie znikną. Cmentarze ewangelickie w powiecie poznańskim”.

             

Anna Muras, Marek Janczurewicz, Jakub Rachwalik, Maciej Tomaszewski: Czy mogłaby Pani opowiedzieć, skąd wziął się pomysł na projekt „Nim całkowicie znikną. Cmentarze ewangelickie w Poznaniu i powiecie poznańskim”?

Nim całkiem znikną

 

Joanna Wałkowska: Projekt ten miał na celu wykonanie ogólnej dokumentacji cmentarzy ewangelickich na terenie powiatu poznańskiego. Stanowi on kontynuację badań nad wielokulturowym dziedzictwem Wielkopolski, które prowadzone są od kilku lat w ramach różnych przedsięwzięć realizowanych na Wydziale Historycznym UAM. Dokumentacja ta opierała się przede wszystkim na kwerendzie terenowej oraz analizie dokumentacji cmentarzy ewangelickich, przechowywanej w Archiwum Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu. Udało się zadokumentować 95 cmentarzy, położonych na terenie powiatu poznańskiego (poza obszarem Poznania) oraz stworzyć mapę ich położenia. Na każdym z cmentarzy wykonaliśmy dokumentację fotograficzną, rejestrowaliśmy liczbę zachowanych nagrobków (o ile możliwa ona była do określenia), a także opisaliśmy ogólny stan cmentarza.

Okres kwerend terenowych obejmował miesiące letnie: głównie lipiec i sierpień, co wiązało się m.in. z ograniczonymi możliwościami dokumentacji obiektów nagrobnych ze względu na okres wegetacyjny. Duża część z badanych cmentarzy stanowi bowiem wyspy zieleni w krajobrazie, porośnięte drzewami i krzewami w sposób często utrudniający czy wręcz uniemożliwiający penetrację tych miejsc. Jednak na niektórych cmentarzach udało się zarejestrować znaczną liczbę nagrobków, w tym również płyty zawierające inskrypcje. Jest to baza źródłowa, która stanowić może wstęp do dalszych badań.

 

Gra "Ku Zwycięstwu": Sposób na niepodległość

 

Joanna Wałkowska: Celem projektu była wstępna dokumentacja cmentarzy ewangelickich na terenie powiatu poznańskiego, bowiem bardzo jej brakuje. Jedyna inwentaryzacja była przeprowadzona przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Poznaniu i tam znajdują się karty cmentarzy. Natomiast sama dokumentacja jest dość stara - z lat 80-tych, 90-tych i w dużej mierze nieaktualna. Cmentarze były traktowane dość wybiórczo, niektóre nagrobki nie są w ogóle zinwentaryzowane. Wiele cmentarzy nadal nie jest zadokumentowanych. Warto było po prostu tę dokumentację zaktualizować i uświadomić ludziom wartość tego dziedzictwa, a także pokazać problemy związane z ochroną tych miejsc i ich skalę. Często cmentarze są zniszczone, zarośnięte, czasem trudno nawet dostać się na ich teren.

 

Studenci: A jaki jest obecnie stosunek do starych, ewangelickich cmentarzy?

 

Joanna Wałkowska: Stosunek ten jest różny, ale ostatnio trochę się poprawia. Nadal jednak większość osób albo nie akceptuje ich istnienia, albo ma do nich stosunek obojętny. Widać też, że niektóre z tych miejsc stały się miejscami spotkań, libacji alkoholowych, czy nawet wyrzucania śmieci. Takim przykładem jest cmentarz ewangelicki w Biskupicach w gminie Pobiedziska. Nie dość, że na jego terenie zrobiony jest tor do zjeżdżania na sankach, to jeszcze widać, że niektóre nagrobki intencjonalnie zostały połamane, poniszczone, popisane na przykład flamastrem.

 

Studenci: Czy taka ingerencja jest legalna? W mojej wsi – Drachowie, miała miejsce taka sytuacja kilka lat temu. Był u nas mały cmentarz ewangelicki. Któregoś dnia do mojego dziadka, który był sołtysem, przyjechał pan, przedłożył dokument świadczący, że jest z jakiegoś muzeum i ma prawo interweniować, ingerować w cmentarz. Rozkopali cały teren w poszukiwaniu konkretnych szczątków, porozbierali nagrobki i wyjechali, zostawiając takie rozorane pole.

 

Joanna Wałkowska: Trudno powiedzieć, czy było to legalne, bo takie akcje się zdarzają. Ostatnio, w kręgu „cmentarników”, głośno było na Facebooku o podobnym wydarzeniu. Na cmentarzu na Kujawach znajdowała się płyta z XVIII wieku – najstarsza, jeśli nie w powiecie, to na pewno w okolicy. Przeprowadzona została likwidacja cmentarza, zarządzona i nadzorowana przez konserwatora zabytków, ale prowadziła ją jakaś zwykła firma. Nie byli to ani archeolodzy, ani żadni specjaliści od ekshumacji. Prace były źle zorganizowane. Stowarzyszenie „Lapidaria” natknęło się na zabytkową płytę, na którą konserwator nie zwrócił uwagi i nie kazał jej zabezpieczyć. Cmentarz został zniszczony bezpowrotnie.

 

Studenci: Kto pomagał w przygotowaniu wystawy? Czytaliśmy, że Stowarzyszenie „Koimeterion”.

 

Joanna Wałkowska: Projekt był przygotowany przez profesora Jerzego Kołackiego z Instytutu Historii UAM, natomiast ze strony Stowarzyszenia Rewitalizacji Zabytkowych Cmentarzy "Koimeterion" współpracowali: Joanna Wałkowska, Łukasz Hajdrych, Marta Machowska i Mateusz Raszyński. Włączyło się również Stowarzyszenie „Łazęga poznańska”.

 

Studenci: Jak władze wsi, w których znajdowały się cmentarze reagowały na Państwa prace  dokumentacyjne? Czy pomagały?

 

Profesor Jerzy Kołacki: Próby nawiązania kontaktów z lokalnymi władzami samorządowymi przyniosły mierny rezultat, pomimo osobistego patronatu Starosty Poznańskiego Jana Grabowskiego.

 

Joanna Wałkowska: Prace prowadziliśmy na zasadzie objazdu terenowego. Przyjeżdżaliśmy, dokumentowaliśmy cmentarz i robiliśmy zdjęcia. Przy liczbie blisko stu cmentarzy trudno by było porozumieć się z każdą gminą czy sołectwem. W przyszłości, warto jednak zwrócić uwagę na potrzeby działań porządkowych, jak na przykład stawianie tablic informacyjnych.

Nim całkiem znikną

Łukasz Hajdrych: Wracając jednak do wcześniejszego pytania: często było widać reakcje lokalnych społeczności. Przyjeżdżają jacyś obcy, kręcą się po terenie, na który nie powinno się wchodzić. Trafiliśmy w miejsce, gdzie wyczuwało się duże napięcie ... . Wprawdzie nikt nas nie poszczuł psami, ale ludzie bacznie nas obserwowali. Nikt nas też nie przepytywał,  ale zdarzały się przypadki, że ktoś 5 czy 6 razy mijał nas rowerem, zwalniając za każdym razem.

 

Studenci: A jaka była reakcją odbiorców wystawy? Czy spotkaliście się Państwo z jakimś odzewem?

 

Joanna Wałkowska: Wystawa była prezentowana na Wydziale Historycznym, a obecnie można ją zobaczyć w Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Poznaniu, gdzie będzie prawdopodobnie połączona z prelekcją. Tutaj odbiór jest pozytywny. Chcemy dotrzeć do szerzej publiczności i planujemy w przyszłości pokazać wystawę na przykład w Stowarzyszeniu „Łazęga poznańska” ...

 

Profesor Jerzy Kołacki: ... a także w poszczególnych gminach i sołectwach, których cmentarze zostały zaprezentowane w ekspozycji i monografii. Wystawa zaplanowana została jako objazdowa, ale spośród 30 miejscowości, do których wysłano oferty jej prezentacji, zgłosił się jedynie urząd gminny w Kleszczewie. Miejmy nadzieję, że ponowienie propozycji, spotka się z szerszym odzewem.

 

Studenci: Kiedy robiliśmy w Collegium Historicum Novum zdjęcia wystawy, podszedł do nas pan, który zainteresował się zdjęciami. Jak powiedział, w jego miejscowości też był zaniedbany cmentarz. Zastanawiał się, dlaczego został pominięty w ekspozycji.

 

Joanna Wałkowska: Nastawienie zmienia się, aczkolwiek nadal nie jest zadawalające. Czeka nas jeszcze dużo pracy. Zapraszamy do naszego Stowarzyszenia. Poszukujemy nowych członków, więc jeśli ktoś z Państwa jest zainteresowany współpraca, to zapraszamy.

 

Profesor Jerzy Kołacki: Warto w tym miejscu dodać, że okoliczności podjętego przedsięwzięcia, przede wszystkim możliwości finansowe, a także bardzo krótki okres realizacji projektu zadecydowały o jego finalnym kształcie. Wymaga on kontynuacji i na tyle szerokiej promocji, aby podbudzić do aktywności władze samorządowe i miejscowe społeczności nie tylko w poznańskich gminach, lecz także w pozostałych powiatach województwa wielkopolskiego. W ramach Wydziału Historycznego, zwłaszcza Instytutu Historii oraz Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM, od kilku lat realizowane są interdyscyplinarne badania nad dziedzictwem historycznym Wielkopolski, świadczącym o wieloetnicznej, wielowyznaniowej i wielokulturowej przeszłości tego regionu. Namacalnym tego dowodem są istniejące jeszcze świadectwa dawnej obecności protestantów w postaci obiektów sakralnych i miejsc pochowków. Projekt wpisuje się też w szerszy ogólnouniwersytecki program wychodzenia środowisk akademickich ku społeczeństwu i podejmowaniu wspólnych inicjatyw ratujących ginące regionalne i lokalne krajobrazy historyczne. To też praktyczne urzeczywistnianie propagowanej przez profesor Ewę Domańską koncepcji „historii ratowniczej”, zwróconej właśnie ku odkrywaniu, dokumentowaniu i zabezpieczeniu artefaktów przeszłości, najbardziej narażonych na zniknięcie, a niezwykle ważnej dla zachowania i rozwijania oryginalnych wspólnotowych tożsamości „małych ojczyzn”.  Wystawa i przygotowywana monografia „Zanim całkowicie znikną” jest już kolejnym przedsięwzięciem tego rodzaju, realizowanym przez uczonych związanych z Wydziale Historycznym UAM. Można wspomnieć niektóre publikacje, na przykład wydaną w 2015 roku książkę „Ewangelicy w gminie Kórnik”, „Lokalne polityki pamięci zmarłych” (2016), katalog (2016) i monografię o wspólnym tytule „’Ziemia skrywa kości’. Zapomniane krajobrazy pamięci – cmentarze protestanckiego w Wielkopolsce po 1945 r.” (2017), „Cmentarze nieistniejących cmentarzy. Ewangelickie dziedzictwo kulturowe w Wolsztynie” (2018), czy przygotowywane do druku wydawnictwo „Dziedzictwo protestanckie w Turku i powiecie tureckim”. Coraz liczniejsze są małe monografie poszczególnych nekropolii. Realizowany jest też temat pracy doktorskiej dotyczącej społecznej aktywności wokół rewitalizacji niekatolickich miejsc pochówków w Wielkopolsce. Można żywić nadzieję, że przykłady te stanowić będą wzór i impuls do podejmowania podobnych projektów przez kolejne powiaty, gminy i miejscowości województwa wielkopolskiego, a co najmniej zrodzi pytanie: „co dalej z ewangelickimi cmentarzami”?

 

Studenci: Dziękujemy za rozmowę.

 

Wywiad z Profesorem Jerzym Kołackim z Instytutu Historii UAM i przedstawicielami Stowarzyszenia Rewitalizacji Zabytkowych Cmentarzy "Koimeterion" - Joanną Wałkowską i Łukaszem Hajdrychem, przeprowadzili studenci III roku Historii - Anna Muras, Marek Janczurewicz, Jakub Rachwalik i Maciej Tomaszewski w ramach zajęć „Historia lokalna. Mikrohistoria” prowadzonych w Instytucie Historii UAM przez Profesor Ewę Domańską.

 

Więcej na temat Stowarzyszenia „Koimeterion” na stronie:

stowarzyszeniekoimeterion.blogspot.com/ oraz na Facebooku: Stowarzyszenie Koimeterion.

 


 
Nauka Wydział Historyczny