100 lat poznańskiej geografii

 

Pawłowski, Zierhoffer, Czekalski, Krygowski. Cztery nazwiska, czterech wybitnych naukowców. Poznańska i polska geografia obchodząca sto lat miała do nich szczęście. Wywodzi się z pnia szkoły romerowskiej. Poznański ośrodek ma ogromny potencjał kadrowy. Dziś to najsilniejszy ośrodek w Polsce i największy w Europie.

 

Wydział Nauk Geograficznych i Geologicznych kończy rok jubileuszowy stulecia Polskiego Towarzystwa Geograficznego i z przytupem zaczyna inaugurację 100-lecia poznańskiego ośrodka geograficznego, utworzonego w 1919 roku przez prof. Stanisława Pawłowskiego. 28 stycznia do Poznania przyjadą naukowcy z całej Polski. To też znakomity powód by przypomnieć tych, którzy geografię w Poznaniu tworzyli.

Początki poznańskiej geografii wiążą się jednoznacznie z osobą profesora Stanisława Pawłowskiego. Na początku 1919 roku profesor Święcicki zwrócił się do niego, wówczas profesora Uniwersytetu Lwowskiego, ucznia profesora Romera, o objęcie geografii i jej organizację. Stało się to faktem i od 6 maja 1919 roku profesor związał swoje życie z Wszechnicą Piastowską. Tym samym Poznań zyskał naukowca już o ukształtowanym światowym autorytecie.

- Profesor Pawłowski przyjmując stanowisko miał już koncepcję i z pewnością jego pomysły sprawiały ówczesnemu rektorowi sporo trudności – mówi prof. Andrzej Kostrzewski – Chciał zaszczepić wzorce szkoły lwowskiej, uczelni należącej wówczas do najlepszych na kontynencie. Profesor miał nie tylko wielkie zdolności naukowe ale i organizacyjne. Proszę sobie wyobrazić, że zajmując się problematyką górską musiał zająć się nową dla niego tematyką niżu polskiego, ale i wybrzeża.

Czytaj też: Wierny jednej i jedynej geografii

Pawłowski już w 1920 roku na zlecenie rządu przedstawił propozycję objęcia badaniami wybrzeża. Dwa lata później z jego inicjatywy powstała stacja morska na Helu, a rok później  Zrzeszenie Polskich Nauczycieli Geografii, którego został przewodniczącym. Niezwykły zmysł organizacyjny profesora spowodował, że poznańska geografia szybko zyskała uznanie. Trudno się więc dziwić, że w 1928 roku został przewodniczącym oddziału Towarzystwa Geograficznego w Poznaniu. Potrafił niezwykle skutecznie godzić obowiązki naukowca, organizatora i inspiratora działań międzynarodowych. Cały czas utrzymywał też niezwykle bliskie stosunki z profesorem Eugeniuszem Romerem dla którego przygotowywał choćby materiały na konferencję pokojową w Paryżu. Związany był z Polską Akademią Umiejętności. Ta ostatnia koordynowała współpracę międzynarodową. Profesor Pawłowski włączył się więc w prace mające na celu zorganizowanie Międzynarodowego Kongresu Unii Geograficznej w Polsce. Został głównym organizatorem i sekretarzem generalnym Kongresu. Ostatecznie starania zostały uwieńczone sukcesem i w 1934 odbył się Kongres uważany do dziś za najważniejsze wydarzenie w dziejach polskiej geografii.

 

Siła poznańskiego ośrodka była ogromna. Dość powiedzieć, że wychowankowie profesora Pawłowskiego w okresie powojennym tworzyli geografię na wielu polskich uczelniach. Poznań nie został osamotniony. Katedrę Geografii po zamordowanym w czasie wojny profesorze Pawłowskim objął profesor August Zierhoffer, były rektor Uniwersytetu Lwowskiego i uczeń Romera. Jak pisaliśmy już w Życiu Uniwersyteckim, był bardzo wszechstronnym geografem: specjalistą od geomorfologii po geografię ekonomiczną; od rzek po osadnictwo i demografię. Wprowadzał do geografii metody taksonomiczne. Po nim geografię objął  profesor Bogumił Krygowski.

 

- Miałem to ogromne szczęście, że profesorem który wybrał mnie do zespołu był Bogumił Krygowski. Osoba niesłychanie skromna – mówi profesor Kostrzewski. -  Bardzo dobry uczony. Byłem jego najbliższym współpracownikiem do samego końca. Aktualny stan poznańskiego ośrodka geograficznego to właśnie jego zasługa. On widział jego całościowy  rozwój. To on uruchomił np. kierunki hydrologia czy klimatologię wcześniej zainicjowaną przez profesora Augusta Zierhoffera, który do lat 60. był dyrektorem Instytutu.

Dziś dzieło profesorów Pawłowskiego Zierhoffera, Czekalskiego i Krygowskiego kontynuują ich następcy. Jak mówi profesor Kostrzewski, o przyszłość poznańskiej geografii nie musimy się obawiać. Poznański ośrodek pozostaje najsilniejszym ośrodkiem w Polsce. Dziś szefuje mu dziekan prof. Leszek Kasprzak.

Sto lat UAM Wydział Nauk Geograficznych i Geologicznych