Dr Radosław Nawrocki. Kategoria A po raz pierwszy

W ewaluacji jakości działalności naukowej Wydział Pedagogiczno-Artystyczny UAM otrzymał w dyscyplinie sztuki plastyczne i konserwacja dzieł sztuki kategorię A, natomiast w sztukach muzycznych kategorię B+. Co to oznacza dla wydziału, w rozmowie z Magdaleną Zdrowicką-Wawrzyniak mówi dr Radosław Nawrocki, dziekan WPA UAM.  

 

– Dla wydziału oznacza to przede wszystkim posiadanie prawa do doktoryzowania w tych dwóch dyscyplinach, natomiast w przypadku sztuk plastycznych, dzięki kategorii A, dodatkowo prawo do habilitacji. To jest rzecz, która się wydarza w historii wydziału po raz pierwszy.  

 

To pierwsza ewaluacja, w której WPA UAM brał udział.  

W nowej formule, w której oceniane są dyscypliny, a nie wydziały, rzeczywiście bierzemy udział po raz pierwszy. Oczywiście nasi pracownicy, reprezentujący inne dyscypliny naukowe, brali udział w poprzedniej ewaluacji, wspierając dyscypliny „poznańskie”. W poprzedniej ewaluacji nie braliśmy natomiast udziału w kontekście dyscyplin strukturalnie przypisanych do naszego wydziału. Mam oczywiście na myśli sztuki plastyczne i konserwację dzieł sztuki oraz sztuki muzyczne. Były pewne obawy, bo wiemy, że w sztukach ewaluacja jest dużo bardziej uznaniowa niż w przypadku dyscyplin naukowych. Szczególnie myślę o kryterium pierwszym, w obrębie którego w nauce możemy dokładnie przewidzieć, jakie otrzymamy punkty. Natomiast w przypadku działań artystycznych ocena zawsze przebiega na trzech poziomach i to, który poziom wybierze ekspert, w zasadzie jest subiektywną decyzją. Oczywiście można przypuszczać, że dana wystawa czy koncert dostaną określoną liczbę punktów, ale to jest tylko przypuszczenie. Analizy poprzedniej, ale też obecnej ewaluacji pokazują, że naprawdę bardzo zróżnicowane są te oceny. To samo zdarzenie potrafi być przez dwóch ekspertów skrajnie różnie ocenione. Ze względu na tę uznaniowość, wiążącą się z większą nieprzewidywalnością, mieliśmy obawy, czy jesteśmy w stanie uzyskać przyzwoitą kategorię w kontekście Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Wiadomo, że na UAM – biorąc pod uwagę jego pozycję – B+ to jest absolutne minimum. 

Minęły jednak cztery lata… 

Minęły cztery lata, trochę się oswoiliśmy z tą myślą, zgromadziliśmy dorobek i uznaliśmy, że jesteśmy na tyle mocni, że możemy wziąć udział w ewaluacji. No i się udało, jak wiemy, dostaliśmy kategorię A i B+. I, tak jak powiedziałem, oznacza to przede wszystkim prawo do doktoryzowania i habilitacji, ale wpływa też na kwestię finansowania. Posiadanie określonej kategorii wiąże się bowiem z lepszym, większym finansowaniem, algorytm jest korzystniejszy. Taka zmiana daje szansę na realizację projektów, na które dotychczas nie było nas stać. Jesteśmy w dobrym momencie, liczymy zatem na dalszy rozwój.  

Czy oznacza to uruchomienie szkoły doktorskiej?  

Po dogłębnej analizie materiału, jaki otrzymaliśmy z ministerstwa, uznaliśmy, że w zakresie dyscypliny sztuki muzyczne jest szansa na uzyskanie kategorii A, w związku z czym podjęliśmy decyzję o odwołaniu się. To w oczywisty sposób wydłuży całą procedurę. Proces, by tak rzec, konsumowania tego sukcesu w przypadku dyscypliny sztuki plastyczne i konserwacja dzieł sztuki rozpocznie się we wrześniu, natomiast w przypadku dyscypliny sztuki muzyczne po ostatecznej decyzji w sprawie kategorii. Odpowiedź na pytanie: czy będzie się to wiązało z powołaniem nowej szkoły doktorskiej, czy zostaniemy włączeni do już istniejących na UAM szkół doktorskich, będziemy znali po szerszej dyskusji z udziałem władz rektorskich. W kontekście naboru na studia doktoranckie należy natomiast pamiętać, że taki proces najczęściej odbywa się tuż przed wakacjami, w związku z czym, realnie rzecz ujmując, taki nabór możliwy jest w następnym roku kalendarzowym. Nie ukrywam także, że nie mamy w tym zakresie jeszcze doświadczenia, bo w ramach naszego wydziału nie mieliśmy nigdy praw do nadawania doktoratów czy habilitacji, więc to też jest rzecz, której będziemy się uczyli i będziemy to czynili z nieskrywaną przyjemnością. Na razie po prostu cieszy nas ten niewątpliwy sukces.  

Prawo do doktoryzowania i habilitacji to jedno, jakie możliwości projektowe otwierają przyznane kategorie?  

Po pierwsze, stajemy się pełnoprawnym wydziałem, w obrębie którego w ramach dwóch dyscyplin będziemy mieli prawo do doktoryzowania i – w co najmniej jednej – habilitowania. Po drugie, poprawi się sytuacja algorytmu związanego z finansowaniem uczelni, co przełoży się na nieco większe środki, które będziemy mogli wykorzystać w realizacji rozmaitych projektów artystycznych. Po trzecie, wzrośnie zainteresowanie wydziałem tych osób, które myślą o zrobieniu doktoratu czy habilitacji. I po czwarte wreszcie, wzrośnie nasz prestiż, bo posiadanie uzyskanych praw niewątpliwie takiemu prestiżowi służy. Poza tym taka zmiana ma w sobie potencjał motywacyjny, jest swego rodzaju uznaniem dotychczasowej pracy, motorem do dalszych działań. Dzieje się tak pomimo świadomości niedoskonałości kształtu obecnego systemu ewaluacyjnego. 

Jak wyjaśnić proces ewaluacji osobom niebędącym znawcami tematu?  

W ogromnym skrócie można powiedzieć, że ewaluacja jest oceną uczelni w zakresie poszczególnych dyscyplin naukowych / artystycznych. Ocena dokonywana jest w ramach trzech kryteriów: poziomu naukowego lub artystycznego prowadzonej działalności, efektów finansowych badań naukowych i prac rozwojowych (kryterium to nie dotyczy dziedziny sztuki) i wpływu działalności naukowej czy artystycznej na funkcjonowanie społeczeństwa i gospodarki. Największą wagę ma kryterium pierwsze, w ramach którego – w przypadku dziedziny sztuki – oceniane są osiągnięcia artystyczne pracowników zatrudnionych na stanowiskach badawczo-artystycznych. Z tej perspektywy nie byłoby zatem tego sukcesu, gdyby nie było dorobku tych dwóch grup, czyli pracowników zatrudnionych w sztukach plastycznych i sztukach muzycznych. Druga grupa to ta, która opracowuje wyniki, wybiera określone zdarzenia, osiągnięcia, robi opisy tych zdarzeń, bo to też jest niezwykle ważne. Były dwa takie zespoły, nadzór nad ich pracami sprawowała pani prodziekan prof. UAM Izabela Rudzka. Od strony administracyjnej bardzo dużo wsparcia mieliśmy od kierownika Biblioteki WPA, pana Bartosza Kujawińskiego. Pan kierownik ma wieloletnie doświadczenie w zakresie ewaluacji, jest w stałym kontakcie z prof. Robertem Lwem, bardzo nas wspierał w pracach przygotowawczych do ewaluacji. Jest zatem naprawdę sporo osób, które bezpośrednio przyczyniły się do tego sukcesu. Warto również pamiętać, że w ewaluacji oceniane były lata obejmujące część obecnej i poprzedniej kadencji na UAM. W związku z tym należy też docenić wszystkie działania i wysiłki poprzednich władz, na czele których stał prof. UAM Piotr Łuszczykiewicz.  

Zatem sukces dla pracowników sztuk plastycznych i muzycznych, duma dla wszystkich zatrudnionych na WPA.  

Tak, wszyscy tworzymy społeczność wydziału i sukces określonej dyscypliny służy nam wszystkim. Przypomnę, że pozostali pracownicy badawczo-dydaktyczni wydziału są wpisani do dyscyplin, które już istnieją na UAM i mają bardzo dobre kategorie dające prawo do doktoryzowania czy habilitacji. Nasza praca wzmacnia zatem dorobek innych dyscyplin funkcjonujących w obrębie UAM, a uzyskanie odpowiednio wysokich kategorii w obrębie sztuki wzbogaca ofertę w zakresie doktoratów i habilitacji całego uniwersytetu.  

 

Czytaj też: Prof. Mirosław Pawlak. Wielojęzyczność staje się normą